Miliony publicznych złotówek marnotrawione na rzekach

We wtorek, 4 marca, odbyło się spotkanie senackiej Komisji Środowiska (KŚ). Było to drugie posiedzenie KŚ Senatu poświęcone problemowi degradacji polskich rzek na masową skalę w rezultacie prowadzonych prac i inwestycji hydrotechnicznych. Posiedzenie potwierdziło, że kluczową rolę w rozwiązaniu problemu niszczenia rzek i niegospodarnego wydatkowania środków publicznych przez instytucje odpowiedzialne za zarządzanie wodami śródlądowymi, powinien odegrać polski parlament, w toku prac nad nowelizacją prawa wodnego. Praktyka ostatnich 25 lat dowiodła, że największą przeszkodą jest brak woli politycznej, która pozwoliłaby na radykalne zreformowanie gospodarki wodnej, gwarantujące racjonalne zarządzanie całymi zlewniami rzek.

Czytaj więcej...

Hodowla łososia na otwartym morzu

Norwescy naukowcy zajmujący się fauną morską oraz firmy produkujące specjalistyczny sprzęt analizują możliwości hodowli ryb na wodach morskich, w znacznej odległości od brzegu.

Niezależna organizacja badawcza SINTEF (SustainFarmEx) wraz z ekspertami oraz przedstawicielami branży, w tym czołowymi dostawcami owoców morza Marine Harvest i Lerøy Seafoods, rozpoczęła ostatnio prace nad projektem dotyczącym zrównoważonej hodowli łososia.

Celem badań prowadzonych w latach 2011-2014 jest analiza zagadnień związanych z hodowlą łososia na trudniejszych wodach, położonych z dala od wybrzeży Norwegii. Szczególną uwagę skierowano na możliwości stworzenia sprzętu i systemów umożliwiających hodowlę łososia w zanurzonych w wodzie specjalnych klatkach, a także wdrożenie technologii, dzięki której klatki te będą mocniejsze i większe, co jest koniecznym wymogiem w trudnych warunkach panujących na otwartym morzu.

W raporcie Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa zatytułowanym „Stan światowych łowisk i akwakultury w 2012 roku“ czytamy: „Ostatnio, kiedy hodowcy ryb skierowali swoją uwagę na to, jak można korzystać z klatek do hodowli ryb w miejscach oddalonych od brzegu, gdzie morze jest wzburzone, bardzo wartościowe okazały się doświadczenia zebrane przez branżę naftową".

Czytaj więcej...

Powodzie w UE - szkody

Nowe badania przemawiają za wzmocnieniem ochrony przeciwpowodziowej i wprowadzeniem podatków ekologicznych

Korzyści z infrastruktury ekologicznej

Dwa badania opublikowane przez Komisję Europejską pokazują, w jaki sposób polityka ochrony środowiska może pobudzić wzrost gospodarczy poprzez zwiększenie ochrony przeciwpowodziowej i przejście na bardziej ekologiczne podatki. Jedno badanie dostarcza więcej informacji na temat ogólnych korzyści gospodarczych z ze sprawnie realizowanych inwestycji w ochronę przed powodziami, zaś drugie podkreśla korzyści płynące z przeniesienia obciążeń podatkowych z obszaru zatrudnienia na wykorzystanie zasobów i zanieczyszczenia.

 

Europejski komisarz ds. środowiska Janez Potočnik stwierdził: Inwestowanie w ochronę przeciwpowodziową może przynieść ogólne korzyści dla gospodarki, zwłaszcza dzięki naturalnym rozwiązaniom, które są wysoce opłacalne. Z kolei ekologiczne reformy podatkowe mogą prawie dwukrotnie zwiększyć obecne dochody dla budżetów krajowych. Będzie to korzystne dla środowiska naturalnego, a także może przyczynić się do zmniejszenia podatków w sektorze zatrudnienia oraz do redukcji deficytu. To poważny argument za zmianą stanu obecnego.

 

Badanie na temat potencjału bardziej ekologicznych podatków, w którym zgromadzono dane z 12 państw członkowskich, sugeruje, że przejście od opodatkowania zatrudnienia w kierunku opodatkowania zanieczyszczenia (przykładowo poprzez zwiększenie opodatkowania przyczyn zanieczyszczenia powietrza i wody) przyniosłoby realne dochody w wysokości 35 mld euro w 2016 r., które wzrosłyby do 101 mld euro w 2025 r. Gdyby podjęto również działania w celu wyeliminowania dotacji szkodliwych dla środowiska, kwoty te byłyby jeszcze wyższe. W zależności od państwa członkowskiego potencjalne przychody sięgają od nieco ponad 1 proc. PKB rocznie do niewiele ponad 2,5 proc. PKB rocznie w 2025 r.

Czytaj więcej...

Rekultywacja jako element rewitalizacji

Pogórnicze wyrobisko piaskowe  „Bór Wschód” w Sosnowcu o powierzchni ok.200 ha i głębokie na 30 m narusza na głębokość 15m  zachodni kraniec płytko zalegającego jednego z największych w kraju zbiorników wód podziemnych  tj. GZWP „Biskupi Bór wchodzący w skład JCWPd 134 o zasobach dyspozycyjnych

wód I klasy czystości  108 000m3/dobę( zasoby odnawialne 77 500 m3/dobę) na którym zainstalowane są liczne ujęcia wody pitnej w Sosnowcu w Jaworznie w Bukownie i w Sławkowie.

W to wyrobisko bez żadnej bariery izolacyjnej deponuje się od 2004r. różne ekotoksyczne odpady przemysłowe docelowo miano zdeponować do 80 mln ton .

(Prawdopodobnie będzie więcej z uwagi na to, że  władze  Sosnowca zrezygnują z budowy na tym ogromnym wysypisku śmieci zbiornika wodnego zalewowego - wodą z rzeki Biała Przemsza, która płynie obok) zapisanego w Planie przestrzennego zagospodarowania miasta Sosnowca, gdyż doszły do przekonania, że jest to absurd w czystej postaci).

To deponowanie - składowanie , nazwano REKULTYWACJĄ terenów niekorzystnie przekształconych przez działalność górniczą.

Deponowanie odpadów odbywa się dzięki nieustannemu wypompowywaniu wód podziemnych z wyrobiska do rzeki Biała Przemsza w ilościach 52 000 m3 na dobę.

Czytaj więcej...

Strona 5 z 6